hej
Dzisiaj jest Boże Ciało i musiałam iść do kościoła na 08.30 i stałam ze sztandarem i w procesji szłam z figurką świętej Barbary z koleżanką Angeliką i deszcz padał ale bardzo mocno. My szłyśmy pół drogi bez parasola ale potem do mnie mama przyszła a do koleżanek jacyś panowie i tak do 11.00 potem poszłam do domu bo było mi zimno przebrałam się i zjadłam śniadanie potem poszłam na spacer z mamą i tatą do babci i spotkałąm tam Sylwię i zaczełyśmy ściągać slender man wszystkie części ale opłacało się bo potem grałyśmy w te gry ale potem padł mi telefon i szłam do domu weszłam na facebooka i skype i podadałąm z ludzmi no i tam mi miną dzień
Martyna jak to czytam to jest to bardzo śmieszne że chodziliśmy poł drogi w deszczu ale ok te moje sanadąły
OdpowiedzUsuń